Serdecznie dziękuję wszystkim za czytanie historii o Lucy i Adamie, którą pisałam prawie pół roku. Tak naprawdę nic takiego nie miało miejsca (chociaż w innych krajach kto wie...). Wszystkie postacie zostały wymyślone i wykreowane przeze mnie, a jeśli chodzi o imiona i nazwiska też były wybierane. Cały pomysł na fabułę zrodził się zupełnie znikąd. Pomyślałam sobie tylko: ,,A gdyby tak się cofnąć do Średniowiecza, tylko bardziej zmodernizowanego? Czemu nie." Zaraz w głowie powstała fabuła o dziewczynie średnio zamożnej, która jako męża dostała chłopaka mniej więcej w podobnym wieku i o dobrym sercu, chociaż równie dobrze mogłam zrobić z Adama tyrana, który pod wpływem Lucy mógł stać się bardziej łagodny, ale jak tak teraz o tym myślę, to Adam nie mógłby być taki. Noo i ostatecznie coś z tego wyszło. Jeszcze miałam wiele pomysłów na zakończenie, za które moglibyście mnie zamordować żywcem. Nie bardzo wiedziałam jak zakończyć to wszystko i pomyślałam, że najpierw uśmiercę Rachel, a później Adama, no ale zbyt bardzo przyzwyczaiłam się do tych postaci i po prostu nie mogłam tego zrobić...
Serio, patrząc na statystyki byłam zdziwiona, że tak wiele osób zza granicy czytała to, co w wolnych chwilach piałam. Było to dosyć pokrzepiające i bardziej motywowało mnie do pracy :) Dziękuję również mojej wspaniałej przyjaciółce, której wysyłałam poszczególne fragmenty oraz, która doradzała mi w niektórych sprawach. Jeszcze raz: wielkie dzięki dla czytelników tego bloga i zapraszam na inne blogi, które mam zaszczyt prowadzić wspólnie z bardzo zdolną osobą. Mam nadzieję, że przypadną wam do gustu też inne historie, które napisałam lub jeszcze piszę :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz